KUŹNIA TRIATHLONU
Projekt POZA HORYZONT Cross Baltic Challenge 2018 jest nierozłącznie związany z warszawskim klubem „Kuźnia Triathlonu”. To właśnie tam zrodził się pomysł, by do naszego sportowego życia dołączyć element przygody i podnieść poprzeczkę adrenaliny i ekscytacji, które dawały nam starty w regularnych zawodach triathlonowych. Chcieliśmy spróbować wyzwania naprawdę dużego kalibru, zrobić coś, czego nie udało się zrealizować jeszcze nikomu na świecie.
INSPIRACJA
Wiele miesięcy analizowaliśmy szalone pomysły i wyzwania innych polskich sportowców, aż natrafiliśmy na artykuł w National Geographic o wyprawie BALVITEN BALTIC CHALLENGE. Ten projekt rozpalił nasze głowy – idealnie pasował do tego o czym marzyliśmy. Ekipa Leszka Naziemca dwukrotnie mierzyła się z dystansem z Polski do Szwecji. Udało im się to w 2016 roku, z przerwą na Bornholmie. My planowaliśmy zrobić to bezpośrednio…
SZTAFETA
Bardzo zależało nam na tym, by podjąć się czegoś wielkiego RAZEM. Triathlon to sport indywidualny, ale prawdziwą radość daje nam trenowanie i startowanie w grupie. Nawzajem napędzamy się do działania i podejmujemy wysiłek, na który nigdy nie zdobylibyśmy się sami. Jeśli szukać nowych wyzwań to tylko wśród osób, które podzielają i rozumieją tą samą pasję; są one dodatkową motywacją i wsparciem w chwilach zwątpienia.
AMATORZY
Marzenie o sztafetowym przepłynięciu Bałtyku było dość śmiałe – przede wszystkim z uwagi na to, że Kuźnia Triathlonu jest klubem amatorskim. Wszyscy członkowie i członkinie klubu na codzień łączą sport ze zwykłym życiem zawodowym i rodzinnym. Dołożenie do tej układanki wyprawy z Kołobrzegu do Kåsebergi wpław wydawało się szaleństwem. A jednak! Osób gotowych na podjęcie tego wyzwania było więcej niż miejsc na łódce. Musieliśmy dokonać niełatwego wyboru…
PRZYGOTOWANIA
Długo zajęło nam uświadomienie sobie, że tak ambitny cel będziemy realizować my – amatorzy. Własnym sumptem zajęliśmy się organizacją projektu: logistyką, zapleczem technicznym, zapewnieniem bezpieczeństwa i przygotowaniem treningowym. Pomysł na nazwę projektu przyszedł nam do głowy od razu: chcieliśmy sobie i innym udowodnić, że POZA HORYZONT – swoich marzeń, ograniczeń i obaw – może sięgnąć każdy.
BĘDZIE O TYM GŁOŚNO
Przedsięwzięcia takiej skali nie chcieliśmy realizować po cichu! Przesłanie projektu POZA HORYZONT jest uniwersalne – każdy może sięgnąć po to, co początkowo wykracza poza jego wyobrażenia. Media – ogólnopolskie, lokalne, a nawet zagraniczne – towarzyszyły nam na każdym etapie projektu. Udzieliliśmy dziesiątki wywiadów w radiu, telewizji, prasie, portalach internetowych. Dzięki temu czuliśmy, że nie możemy zawieźć tych, którzy dowiedzieli się o grupce szaleńców i mocno trzymają za nas kciuki.
